Największa "demotywatorka" grupy, lecz z dobrym serduchem. Mimo młodego wieku, jest już od trzech miesięcy adopcyjną mamą 8 letniego Marcela. Pisze dziwne opowiadania z równie dziwnymi tytułami.
Trudno się dziwić tym dziwnościom, skoro Paulina zaczytuje się we Władcy Pierścieni, chętnie też poznaje historie Wojowników Samburu. Wspiera grupę nie tylko zdrową marchewką, ale i swoją kreatywnością. Najlepiej poznać Paulinę poprzez jej twórczość - opisywać by trzeba długo.





