marca 04, 2012

Wieczorek Et Cetery jak nie z tej epoki

Wieczorek autorski Grupy Et Cetera

- Jeny, piękne, kto to napisał? - tak zareagowała pewna mama, gdy mimochodem wzięła ich tomik do ręki. I choć wieczorek przyniósł wiele skrytych uśmieszków oraz masę nieporozumienia, to zgodzić się trzeba, że po ich wiersze sięgnąć warto. Wszak "mały złoty pegaz" to nie ich sprawka.

Grupa Et Cetera to jakby starsza wersja Neona. Jej średnia wieku jest trochę większa, a dorobek nieco bardziej oficjalny - publikacje w "Akancie" oraz teraz wspólny tomik poetycki "ET CETERA THE BEST OFF". Neonki postanowiły więc sprawdzić, co też zaprezentują.

Szukaliśmy klubu Odnowa. Jak się okazało, nie chodziło o toruńską Od Nowę, tylko o klub Spółdzielni Mieszkaniowej "Jedność" na Kapuściskach. Pierwsze wrażenie było piorunujące. Toć to miejsce rodem z innej epoki!

Herbatka, kawka, stoliczki z małymi talerzykami wypełnionymi herbatnikami. Na środku świeczka, gustowny obrusik, a w koło ludzie: młodzi, starzy, tacy, którzy przyszli tu z przyzwyczajenia, nie wiedząc dobrze, co tu się tak właściwie ma dziać. Od 20 lat. Przecież tak miło sobie posiedzieć i posłuchać opowieści o... pegazie. Posłuchać wierszy, których i tak nie jest się w stanie zrozumieć i zamknąć oczy, gdy pan Alojzy przygrywa na gitarce piosenki jak z PRL-u






Po dość sporym poślizgu, dającym czas przybyłym na opróżnienie talerzyków i wypicie herbaty pani Jolanta Kowalska rozpoczęła spotkanie.

Zapewne lekko przejęta zbliżającym się własnym wieczorkiem poetyckim, nie ciągnęła młodych za język. Przedstawiając się więc, szeptali o sobie ledwie dwa słowa: imię, czasem nazwisko albo nazwę ukończonej szkoły. Obecni byli: Piotr Starańczak, Tomasz Owczarzak, Joanna Gładkowska, Marietta Gabryszewska, Dominik Kiepura, Marina Dombrowska oraz gościnnie Joachim Andrzejewski. Nieco humoru wprowadziła tylko Marina, zdradzając przybyłym: "Nazywam się Marina i dziś pierwszy raz w życiu pomalowałam paznokcie". Były brawa.

Później mogliśmy zobaczyć prezentację multimedialną przygotowaną przez gościa z Warszawy, pana Krzysztofa Kamieńskiego. W opowieści tej głównym bohaterem jest "mały złoty pegaz", dla którego ważna jest miłość, przyjaźń oraz pasja tworzenia. Pegaza można było zobaczyć na biurku, na książkach, w krzaczkach, czy kosmosie. Kto nie spał, z pewnością się uśmiechał. Był to jeden z najradośniejszych akcentów wieczoru.

Po tym przejmującym wstępie, przyszła pora na prezentacje głównych gości. Czytali oni po kolei swoje wiersze, niekiedy dodając dwa słowa wprowadzenia. Po takich dwóch kolejkach, pani Jolanta zarządzała przerwę na akcent muzyczny. Następnie rytuał ten był powtarzany - tak z trzy razy.

Od lewej:Joachim Andrzejewski, Piotr Starańczak, Tomasz Owczarzak, Marina Dombrowska, Marietta Gabryszewska, Joanna Gładkowska i Dominik Kiepura

Wiele trudności sprawiało zrozumienie wierszy. Pewien pan, spytany o wrażenia, wyznał otwarcie "ja przepraszam, ale większości nie słyszałem, więc ciężko mi się wypowiedzieć".

Gdy już jednak się udało zrozumieć, dość zgodnie Neonki chwaliły poezję Mariny Dombrowskiej, Dominika Kiepury oraz Piotra Starańczyka i Tomasza Owczarzaka. Słusznie zauważyła w pewnym momencie spotkania Marina, mówiąc "Musicie kupić tomik,bo Tomek czyta niewyraźnie". By zacytować fragment choć jednego z debiutanckiego tomiku Tomasza "Katedra o miękkich bokach":

pora przestać się trząść
wyłapać ustami wszystkie piegi
rozrzucone na chybił trafił przez Twoje ramiona
bo ciężko by to było
gdyby nie nasze ramiona
można by się tylko rozstrząść bez końca
i warczeć na słońce warczeć na gwiazdy
winny li-niewinny święty spokój (...)

Na koniec spotkania Et Ceterowicze przeczytali manifest autorstwa Jarosława Jaruszewskiego, w którym pisze między innymi:

my nie dowierzamy podręcznikom, podręcznym prawdom
rozwiązaniom które są pod ręką
więc bierzemy się pod ręce żeby tańczyć
taniec śmierci który jest zawsze tańcem życia dopóki nie
podeprze się ściany, bo

to

podparcie jest aktem kreacji ścian, kiedy tańczymy kreujemy
przestrzeń

2 komentarze:

  1. prezentacje grupy były świetne... tylko ja błagam - wszystko tylko nie "mały złoty pegaz"!!!! :D
    owca

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ten "mały złoty pegaz". :)

    OdpowiedzUsuń