marca 07, 2011

Marta Fortowska

Pewnego dnia obudziła się i pomyślała: chciałabym załozyć grupę literacką! Nie, nie wzieło się to tak całkiem znikąd. Pomógł jej w tym jej ulubiony twórca - Edward Stachura. On miał Hybrydy, Marta ma Neona!

 

Skoro Stachura to i poezja śpiewana. SDM, Wojciechowski i Gałązka to nazwiska Marcie doskonale znane. Chłonie wszystko, co pisało tak zwane pokolenie Columbów. Na spotkania przynosi zeszyt po wyraźnych przejściach, w którym notuje wszelkie informacje i uwagi. Jest naszą alfą i omegą, choć wcale bo nie prawda - pozwala się nam odezwać. ;)

1 komentarze:

  1. Kurcze...myślałem że gada bez przerwy;P

    OdpowiedzUsuń